Dermatologia Estetyczna - archiwum chronologiczne

Wydawany od 1999 roku dwumiesięcznik pod patronatem Sekcji Dermatologii Estetycznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, indeksowany w Rankingu Polskich Czasopism Naukowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz w Index Copernicus

« Powrót do listy artykułów

XXI Kongres DERMATOLOGII ESTETYCZNEJ i MEDYCYNY ANTI-AGING - dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska - PODSUMOWANIE

- Pani doktor, dwa tygodnie temu odbył się doroczny Kongres Dermatologii Estetycznej i Medycyny Anti-Aging organizowany przez SLDE od 21 lat – chciałam prosić panią o jego krótkie podsumowanie; ale dziś spotykamy się w sytuacji odmiennej, specyficznej i niełatwej, nawet nasze spotkanie odbywa się tylko wirtualnie…
- Tak, sytuacja jest niezwykła. I ważne, abyśmy przetrwali w niej jako środowisko, jako lekarze, którzy zajmują się estetyką lekarską. Wybuch koronawirusa spowoduje w efekcie wielkie zmiany w przestrzeniach społecznych, gospodarczych, w pewien sposób dotknie każdego z nas. Z powodu braku tego typu doświadczeń, wręcz granicznych, można powiedzieć, nie wiemy jak się zachować. Nie umiemy przewidzieć rozwoju sytuacji i zdrowotnej, i ekonomicznej, zmian, jakie nastąpią na rynku. Nawet w sferze naszych relacji… Bo jesteśmy teraz wszyscy odizolowani. Bardzo ważne jest, byśmy w tym czasie byli wspólnotą, żeby wszyscy poczuli, że mogą na sobie polegać. Konsolidacja środowiska to sprawa podstawowa i kluczowa. Zawsze w środowisku, w grupie, jest siła. A nasze środowisko funkcjonuje na trzech płaszczyznach: lekarz, gabinet i firma. Więc wspólnie starajmy się wyjść z tego doświadczenia obronną ręką. Na przykład możemy na telekonferencjach, które przecież są możliwe, zastanawiać się wspólnie, jakie podjąć działania, jak sobie pomóc, jak się wzajemnie wesprzeć, żeby i gabinety, i firmy tę trudną sytuacją przetrwały.

- Gdy planowano kongres, nikomu nie śniło o COVID-19, a przecież na niedzielnej sesji „anti-agingowej” mówiło się właśnie o całościowej kondycji organizmu, o mechanizmach starzenia na poziomie komórkowym, o epigenetyce…
- Ta sesja, poprowadzona przez dr Edytę Kuterę, dotycząca procesów starzenia się i przeciwdziałania im była niezwykle ważna!... Wykładnikiem naszych procesów starzenia jest przecież układ immunologiczny. Odgrywa w nich kluczową rolę. To on jest tarczą, decyduje, w jaki sposób się goimy, jak reagujemy na stres, na komórki nowotworowe, jak teraz reagujemy na pandemię – on jest naszym strażnikiem. Każdego dnia wpływamy na jego funkcjonowanie swoim trybem życia, naszymi emocjami, sposobem odżywiania, suplementacją. W sytuacjach zagrożeń epidemiologicznych oczywiście przejście przez taką sytuację zależy właśnie od jego sprawności. Wiedza, jak żyć, żeby zachować jak najdłużej dobre zdrowie, jest ważna dla nas samych, dla naszych pacjentów, a w obecnej sytuacji – specyficznie ważna dla wszystkich; jesteśmy ogniwami w wielkim łańcuchu i czym więcej z nas będzie miało wiedzę i świadomość, tym łańcuch będzie bardziej spójny. Dlatego trzeba wymieniać się doświadczeniami, informacjami... Teraz jesteśmy razem na kwarantannie - rzućmy hasło: lekarze dla lekarzy – i róbmy to!

- Pokrewne, bo holistyczne podejście do pacjenta prezentowała też sesja poświęcona otyłości.
- Rzeczywiście, była bardzo wartościowa – to jest i będzie w przyszłości niezwykle ważny element w procesie starzenia się nie tylko jednostek, lecz całego społeczeństwa. Ma znaczenie dla wydolności systemu immunologicznego każdego z nas, ale też dla całego systemu medycznego, który musi objąć opieką osoby z problemem otyłości i warunkowanych przez nią chorób i zaburzeń, a często są to osoby wymagające praktycznie przez całe życie leczenia. My, lekarze, musimy poszerzać naszą wiedzę, jak reagować na pacjentów otyłych? Na otyłe dzieci? Te kwestie omawiano podczas sesji.

- Przejdźmy do zagadnień dotyczących estetyki lekarskiej. Na przykład w tym roku drugi raz pojawiła się formuła paneli eksperckich…
- Tak, to chciałabym bardzo podkreślić – rzeczywiście każdy z nich okazał się niezwykle potrzebny. Było w ich trakcie bardzo dużo pytań i świetna atmosfera zrozumienia i eksperckiej rozmowy między prowadzącymi a uczestnikami. To naprawdę bardzo dobrze wyszło. Warto na pewno wspomnieć o sesji włosowej – łysienie to ogromny problem estetyczny, medyczny, psychologiczny, zwracaliśmy uwagę, jak trudna jest czasami diagnostyka. Tu niestety tzw. trycholodzy wykonują bardzo złą pracę… Ale bądźmy pozytywni, skupmy się na leczeniu – są szerokie możliwości terapii zarówno farmakologiczne, jak i zabiegowe i chirurgiczne. W segmencie estetyki lekarskiej na pewno trzeba też zwrócić uwagę na sesję przeprowadzoną przez Galdermę. Naprawdę supersesja – zabiegi były pokazywane na ekranie i omawiane przez lekarzy, którzy je wykonali. Znakomity pomysł. I kapitalnie przeprowadzony. Uczestników było tylu, że stali pod ścianami, bo zabrakło miejsc. Świetna również była sesja poświęcona toksynie botulinowej i różnym aspektom jej zastosowania, łącznie z neurologią i leczeniem migreny. Niezwykle wartościowa - sesja o biostymulatorach, z omówieniem mechanizmów działania poszczególnych substancji.

- Z perspektywy widza: wydaje mi się, że można mówić o merytorycznym sukcesie…
- Powiedziałabym, że niewątpliwie.

- Mimo że zabrakło „planowanych” wcześniej gości z zagranicy.
- Na naszą prośbę firmy odwołały zaproszenia gości z Włoch, co – nawiasem mówiąc – okazało się nadspodziewanie trudne, bo… większość z tych gości nie rozumiała (czy nie chciała rozumieć), dlaczego to robimy. Padły nawet w rozmowach zarzuty o… dyskryminację rasową.

- No, szokujące! Bez komentarza, jak to się mówi… Ale warto jeszcze (choć byłam tylko na jednym wykładzie) zwrócić uwagę na tzw. sesję biznesową…
- Poruszaliśmy tam wiele tematów, wykłady dotyczyły na przykład tego, jak postrzegają nas pacjenci, jak ważny jest rozwój osobisty. Rewelacyjny był wykład Jacka Walkiewicza i przesłanie – żeby umieć żyć, i w trudnych nawet sytuacjach znaleźć swoją przestrzeń do życia. Żeby różne nasze decyzje nie były decyzjami wynikającymi ze strachu, lęku, wycofywania się, żebyśmy potrafili myśleć i uruchamiać swój potencjał. Rozwój osobisty, w tym stałe uzupełnianie wiedzy i umiejętności są istotne zawsze, a zwłaszcza w naszym zawodzie. Powiedziałabym: nieważne jaką masz specjalizację – przyjdź i posłuchaj, dla siebie, skorzystaj z tej możliwości, którą – jak to się mówi – podajemy na tacy.

- Bardzo dziękuję pani za tę rozmowę, a – nawiązując do jej początku - już teraz zapraszam naszych czytelników do zapoznania się z artykułem właśnie dr Edyty Kutery w następnej Dermatologii Estetycznej.
rozmawiała Grażyna Burzyńska

Inne

Medycyna estetyczna na Facebooku

Dermatologia estetyczna na Facebooku